Pokazywanie postów oznaczonych etykietą carte blanche. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą carte blanche. Pokaż wszystkie posty

2/04/2015

Andrzeju, rety, rety, jeju!

Dziwnym trafem, mam wokół siebie wyjątkowo dużo Andrzejów. Bliższych, dalszych, spokrewnionych i tych całkiem obcych, śmieszniejszych i takich, z którymi znajomość wolałabym czym prędzej zmieść w najdalsze zakątki pamięci. Jest jednak wśród nich jeden najbardziej wyjątkowy, najbardziej rozbrajający i zdecydowanie najlepsiejszy. Andrzej Chyra.